Dowcip 1145
?ysy, Kichol, Nowak i Kowalski pij? w klubie w?dk?. Po czwartej setce Nowak wydusi? z siebie:
-Szszsz... - i umilk?.
-Dajcie u pr?dko czym? popi?! - zarz?dzi? Kowalski.
-Szszsz... - wydusi? z siebie znowu.
-Bierzemy go domu - zdecydowa? Kichol.
Otworzy?a ?ona.
-Co? si? waszemu ch?opu sta?o - relacjonuje z przej?ciem ?ysy. - Zaci?? si? i koniec.
?ona posadzi?a Ecika w fotelu i nala?a mu kieliszek w?dki. Wypi? jednym tchem i wydusi? z siebie znowu:
-Szszsz...
-?ona nala?a mu drugi kieliszek. Nowak wypi?, spojrza? na kamrat?w i zaintonowa?:
-Szszsz?a dzieweczka do laseczka, do zielonego...
-
Wybieraj
- Baba u Lekarza
- Bin Laden
- Cyrk
- Frankenstein
- Historyczne
- K?cik Belfra
- Komputerowe
- Napisy na murach
- O Adamie Ma?yszu
- O Alkoholikach i alkoholu
- O Anemikach
- O Babciach
- O Blondynkach
- O Dziadkach
- O Fryzjerach
- O G?ralach
- O Jasiu
- O Jskiniowcach
- O Kobietach
- O Kosmosie
- O Ksi??ycach
- O Lekarzach
- O Ma??e?stwie
- O Pijakach
- O Polaku Niemcu i Rusaku
- O Policji
- O Prawnikach
- O S?siadach
- O Sekretarkach
- O Studentach
- O Szefie
-
Polecamy